Alek Piotrowski, Robert Waldinger i Marek Piotrowski w Bostonie, listopad 2024. · Live Beyond

Seria artykułów Live Beyond · 08

Nie cholesterol: co Robert Waldinger powiedział mnie i mojemu synowi

U 50-latków najlepszą zapowiedzią zdrowego i szczęśliwego życia w wieku 80 lat nie był cholesterol. Czego najdłużej prowadzone badanie dorosłego życia nauczyło mnie i mojego syna na spacerze po bostońskim cmentarzu.

To były relacje. U 50-latków najlepszą zapowiedzią tego, kto w wieku 80 lat będzie wciąż zdrowy i szczęśliwy, nie był cholesterol ani ciśnienie krwi. Było nią to, na ile byli zadowoleni z ludzi w swoim życiu.

Robert Waldinger powiedział to mnie i mojemu synowi Alkowi w zimny, słoneczny listopadowy dzień w Bostonie, w miejscu, które sam wybrał: na cmentarzu. Kieruje Harvard Study of Adult Development (harwardzkim badaniem nad rozwojem dorosłych), które od 1938 roku śledzi losy tych samych rodzin.

Alek miał 18 lat. Dlatego zanim skończyliśmy spacer, zadałem Robertowi pytanie, na które odpowiedź chciałby znać każdy ojciec: gdybyś mógł porozmawiać ze sobą 18-letnim, co byś sobie powiedział?

Nie wiedziałem, kim jest. Alireza Haghighi, genetyk, którego poznaliśmy w Harvard Medical School, zapytał mnie, czy poznałem już Roberta Waldingera, i powiedział, że muszę: jego wystąpienie na TED to jedno z najczęściej oglądanych w historii. Napisałem więc do niego na LinkedInie, i wysłałem mu teaser z naszych pierwszych miesięcy w drodze. Odpisał, że dostaje bardzo dużo próśb o wywiady, ale ta go zaintrygowała. Chętnie się spotka.

Od pierwszej minuty był dla nas jak rodzina. A miejsce wybrał nie bez powodu:

„Pomyślałem, że spotkanie na cmentarzu będzie na miejscu, bo zajmujecie się długowiecznością i tym, jak żyjemy, a naprawdę dobrze jest sobie przypomnieć, jak pięknie może być na cmentarzu.”

Oczywiście musiałem się z nim trochę pospierać. Opowiedziałem mu o cmentarzu w Sydney, wysoko nad oceanem, gdzie postanowiłem, że zdecydowanie wolę po cmentarzu spacerować, niż na nim leżeć. Przyznał mi rację. A potem powiedział nam coś, czego się nie spodziewałem:

„Jednym z powodów, dla których ludzie z wiekiem stają się szczęśliwsi, jest to, że coraz wyraźniej uświadamiają sobie, że śmierć jest realna. Kiedy przypominamy sobie, że śmierć jest realna, to tak naprawdę, zamiast nas przygnębiać, czyni nas to szczęśliwszymi, bo zaczynamy bardziej cenić życie.”

A potem do mnie: „Z wiekiem będziesz coraz szczęśliwszy.” Powiedziałem mu, że już jestem szczęśliwy. „I będziesz się mniej martwił śmiercią.”

Pierwsze minuty. Boston, listopad 2024
Pierwsze minuty. Boston, listopad 2024 · Live Beyond

Cholesterol tego nie przewidział

Oto jak do tego doszli. Kiedy mężczyźni z badania skończyli 80 lat, zespół przejrzał wszystko, co o nich wiedział, gdy mieli 50 lat, łącznie z dokumentacją medyczną, i sprawdził, co pozwalało przewidzieć, kto trzydzieści lat później będzie żył, zdrowy i szczęśliwy:

„Myśleliśmy, że to będzie ciśnienie krwi albo poziom cholesterolu, ale nie. Chodziło o to, jak bardzo człowiek był zadowolony ze swoich relacji.”

„Na początku w to nie uwierzyliśmy, więc ciągle wracaliśmy do danych i analizowaliśmy je od nowa, mówiąc: ‚To nie może być prawda.’”

To była prawda. Inne zespoły badawcze doszły do tego samego. Najbardziej zaskoczyło ich nie szczęście. Zaskoczyło ich ciało:

„Najbardziej zaskakujący był wpływ na zdrowie fizyczne, bo jak to możliwe, że moje relacje mogą naprawdę kształtować moją fizjologię? Jak to możliwe? Ale odkrywamy, jak to się dzieje.”

Duża część odpowiedzi to stres. Alek powiedział, że to pewnie stres, a Robert się zgodził: „To ma dużo wspólnego ze stresem.” Kiedy w życiu jest samotnie albo nerwowo, ciało cały czas jest w stanie alarmu. Z latami ten alarm zamienia się w przewlekły stan zapalny (mały ogień w ciele, który nigdy do końca nie gaśnie), a to jedna z rzeczy, które postarzają nas najszybciej. Dobre relacje wyciszają ten alarm.

Nasza przyjaciółka Olivia Lesslar, lekarka od umysłu, serca i ciała, widzi u swoich pacjentów dobrą stronę tego samego zjawiska:

„Widziałam pacjentów, którzy radzili sobie naprawdę dobrze, choć nie zmienili tego, co jedzą, czyli dalej jedli śmieci, ale zmienili to, jak jedzą. Z wdzięcznością, odmawiając modlitwę przed jedzeniem, nie spiesząc się, wąchając jedzenie, jedząc z przyjaciółmi.”

I to działa w obie strony:

„Zdrowi ludzie są często szczęśliwsi, a szczęśliwsi ludzie są często zdrowsi.”

Szczęśliwsi i zdrowsi. Marek i Alek w Singapurze
Szczęśliwsi i zdrowsi. Marek i Alek w Singapurze · Live Beyond

Badanie nie miało udowodnić, że ludzie są ważni. Odkryło to, nie uwierzyło w to i odkryło to jeszcze raz.

Badanie, które dbało o swoich uczestników jak o rodzinę

Dzięki TED badanie stało się sławne jako „badanie szczęścia”. Kiedy zapytałem Roberta, od kiedy tak je nazywają, odpowiedział: „My nigdy tak nie mówiliśmy. To organizacja TED nazwała je Badaniem Szczęścia.” Alek chciał znać prawdziwą nazwę. To Harvard Study of Adult Development, a jak ujął to Robert:

„To nie jest badanie szczęścia. Ale szczęście też badamy.”

Skąd więc nowa nazwa? Robert odpowiedział w kilku słowach: „Bo szczęście się sprzedaje, prawda?”

Zaczęło się w 1938 roku od 724 młodych mężczyzn: studentów Harvardu oraz chłopców z najbiedniejszych dzielnic Bostonu i z najtrudniejszych domów. Później dołączyły ich żony, a potem ich dzieci. Jednym ze studentów Harvardu był John F. Kennedy. Odszedł z badania, kiedy kandydował do Senatu, a jego dokumentacja jest dziś w Bibliotece Kennedy’ego.

Większość takich badań kończy się w ciągu dziesięciu lat, bo odpada zbyt wielu uczestników. Kiedy poznaliśmy Roberta, badanie miało już 86 lat, a odeszło z niego tylko 22% osób. Robert powiedział, że to „niemal niespotykane”, a powód to najpiękniejsza część całej tej historii:

„Kierownicy badania dobrze się nimi opiekowali. To byli młodzi mężczyźni, a oni sprawiali, że ci młodzi ludzie czuli się częścią wspólnoty. Więc jeśli ludzie potrzebowali pomocy, przychodzili z tym do badania. Jeśli potrzebowali lekarza… Czasem potrzebowali pożyczki, trochę pieniędzy. Badanie pożyczało im pieniądze.”

„Wysyłaliśmy im liściki z podziękowaniem, kiedy odesłali kwestionariusz. Wysyłaliśmy im kartki urodzinowe. Chodzi przecież o budowanie wspólnoty.”

Czyli byliście dla nich jak rodzina, powiedziałem. „Tak. Tak.” A kiedy przyszedł czas, większość ich dzieci też zgodziła się wziąć udział w badaniu, bo tak wiele znaczyło ono dla ich rodziców.

Pomyśl o tym. Badanie, które odkryło, że to relacje utrzymują nas przy życiu, przetrwało 86 lat dzięki relacjom.

Drogę tworzą przyjaciele. Alek i Marek z naszą przyjaciółką Tiną Woods, Okinawa
Drogę tworzą przyjaciele. Alek i Marek z naszą przyjaciółką Tiną Woods, Okinawa · Live Beyond

Równie szczęśliwi, o dziesięć lat krócej

A potem Robert powiedział nam coś, o czym wciąż myślę. Mężczyźni z najbiedniejszych dzielnic Bostonu przez całe życie zarabiali dużo mniej. A jednak:

„Byli średnio tak samo szczęśliwi jak studenci Harvardu.”

„Ale umierali średnio 10 lat wcześniej.”

Częściowo chodziło o opiekę medyczną. Ale Robert wskazał na coś jeszcze. W latach 70. i 80., kiedy Ameryka po raz pierwszy dowiedziała się, jak bardzo styl życia wpływa na zdrowie, lepiej wykształceni mężczyźni czytali o tym i zmieniali swoje życie. Pozostali dowiedzieli się o tym później i rzadziej coś z tym robili. Szczęście nie uchroniło ich przed tym, czego nie wiedzieli.

To pierwsza zasada longevity (długowieczności), którą zawsze powtarzam: nie umieraj na coś, czemu mogłeś zapobiec. I nie chodzi tylko o wiedzę. Chodzi też o ludzi wokół ciebie:

„Zachowania są zaraźliwe.”

„Bardziej prawdopodobne, że będziesz się zachowywać tak jak twoi przyjaciele.”

Jeśli twoi przyjaciele palą, ty też prędzej będziesz palić. Jeśli dużo jedzą, ty też prędzej będziesz dużo jeść. Działa to też w dobrą stronę. Robert podsumował to tak: „To i wykształcenie, i towarzystwo, w jakim się obracamy, wydają się mieć duże znaczenie dla tego, jak kształtujemy swoje życie.”

Towarzystwo, w jakim się obracamy. Marek i Alek z naszym przyjacielem Johannesem, Perth, luty 2024
Towarzystwo, w jakim się obracamy. Marek i Alek z naszym przyjacielem Johannesem, Perth, luty 2024 · Live Beyond

Największa lekcja w dwóch zdaniach

Alek zapytał go, czego badanie nauczyło go najbardziej. Robert wskazał dwie rzeczy:

„Jeden z uczestników naszego badania powiedział: ‚Dbaj o swoje ciało tak, jakbyś miał go potrzebować przez 100 lat.’”

„A druga rzecz jest taka, że relacje są dużo ważniejsze, niż myśleliśmy, dla jakości życia i jakości zdrowia. To są dwa najważniejsze wnioski z badania.”

Peter Diamandis, który całe życie zaraża ludzi entuzjazmem wobec przyszłości, powiedział nam niemal to samo w Los Angeles w grudniu 2025 roku, zanim w ogóle wspomniałem o Robercie:

„Kiedy kładę się spać, jedna z rzeczy, które robię, to medytacja nad trzema rzeczami, za które jestem tego dnia najbardziej wdzięczny. I niezmiennie nie jest to żaden interes, który ubiłem, ani jakiś facet, którego poznałem. To jest jakieś przeżycie z moimi dziećmi albo z moją rodziną, prawda? I ostatecznie właśnie to ma dla nas tak wielkie znaczenie. To więź między ludźmi.”

Minutę później opowiedziałem mu o badaniu Roberta.

Na samym pierwszym przystanku naszej wyprawy, w Dublinie w sierpniu 2023 roku, Andrea Maier życzyła nam właśnie tego:

„Bez radości możesz mieć piękne ciało i możesz mieć piękne geny, a twój wiek epigenomiczny może być bardzo, bardzo niski, ale musisz naprawdę cieszyć się kontaktem z ludźmi, z drugim człowiekiem, bo w życiu musi być cel.”

(Wiek epigenomiczny to wiek twojego ciała od środka, odczytany z twojego DNA.)

Dbamy o ciało, które ma nam służyć przez 100 lat. Chiang Mai
Dbamy o ciało, które ma nam służyć przez 100 lat. Chiang Mai · Live Beyond

Kiedy ludzie pytają mnie, co jest najważniejsze dla długowieczności, zawsze odpowiadam: „Traktuj swój umysł, serce i ciało jak świątynię, a nie jak śmietnik.” Powiedziałem to Robertowi. „Świetny pomysł”, odpowiedział.

A najlepsza jest cena:

„Zmiana nastawienia może nie wymagać dużych pieniędzy i może nie wymagać zaawansowanej technologii. Może wymagać pomocy ludziom w lepszym zrozumieniu zmian stylu życia, w radzeniu sobie ze stresem i w budowaniu silniejszych więzi z innymi. To nie są drogie rozwiązania. A są to bardzo skuteczne rozwiązania w porównaniu z wieloma rzeczami z zakresu zaawansowanych technologii, które kosztują mnóstwo pieniędzy.”

Eric Verdin, którego po raz pierwszy spotkaliśmy w Kalifornii, wie, dlaczego ludzie nie rzucają się na te proste rozwiązania. Kiedy rozmawialiśmy w Warszawie we wrześniu 2024 roku, powiedział nam:

„Ludzie mówią mi: ‚No dobrze, będziesz mówić o czynnikach stylu życia, już to słyszeliśmy, i tak, wiem, mam lepiej jeść, lepiej spać, mniej się stresować i mieć więcej przyjaciół.’ Czyli to są wszystkie te czynniki stylu życia. A ludzie mówią: ‚No, ale to nudne.’ Może i nudne, ale to jedyne, co dziś mamy.”

Powiedziałem mu, że jest jeszcze kilka rzeczy. Ale ma rację co do tego, co jest na pierwszym miejscu. A „mieć więcej przyjaciół” jest na jego liście.

Robert Waldinger. Boston, listopad 2024
Robert Waldinger. Boston, listopad 2024 · Live Beyond

Robert jest psychiatrą i gdzieś w połowie naszego spaceru powiedziałem mu coś, o czym rzadko mówię na głos. Jako dziecko prawie ciągle chorowałem. Kiedy byłem chory, rodzice nie stosowali wobec mnie przemocy. Dokończył moje zdanie, zanim zdążyłem: „Więc kiedy byłeś chory… byłeś bezpieczniejszy.” To najjaśniejszy przykład, jaki znam, na to, jak to, co dzieje się między ludźmi, przenika do ciała. Potrzebowałem dużo czasu i prawdziwej pomocy, żeby to z siebie wyrzucić.

Olivia widzi ten sam schemat w swojej praktyce. Kiedy rozmawialiśmy na Formenterze w sierpniu 2024 roku, powiedziała nam, kto zaczyna chorować, kiedy w naszym życiu przybywa stresu:

„Czy to niekorzystne doświadczenia z dzieciństwa, czy rozregulowanie układu nerwowego, czy cokolwiek innego, ci ludzie zaczynają chorować.”

Dobra wiadomość to ta, którą badanie Roberta odkrywa raz po raz: to, co robią nam inni, może nas rozchorować, a to, co nam dają, może pomóc nam wyzdrowieć.

Co powiedziałby sobie 18-letniemu

Zanim się pożegnaliśmy, zadałem mu swoje pytanie. Gdybyś mógł porozmawiać ze sobą 18-letnim, w wieku mojego syna, co byś sobie powiedział? Odpowiedział, że w wieku 18 lat w ogóle nie myślał o długowieczności. Więc spróbowałem mu pomóc: powiedziałbyś sobie, żeby wcześniej znaleźć żonę, bo to właśnie pokazuje badanie? Obaj się roześmialiśmy. A potem odpowiedział:

„Nie. Powiedziałbym: znajdź to, co cię uszczęśliwia, znajdź to, na czym ci zależy, i nie przejmuj się tym, co myślą inni. Znajdź to, co naprawdę chcesz robić, a będziesz szczęśliwszy, a potem zdrowszy.”

Szczęśliwszy, a potem zdrowszy. W tej kolejności.

Alek zadał ostatnie pytanie tego dnia: czego Robert życzyłby nam na resztę wyprawy?

„Cóż, mam nadzieję, że już znaleźliście rzeczy, które was zaskakują i które wywracają wasze założenia do góry nogami, i mam nadzieję, że nadal będziecie to robić.”

Znaleźliśmy. Objechałem świat, zaliczając kolejne badania, terapie i protokoły. A najdłużej prowadzone badanie dorosłego życia powiedziało mi, że długie, zdrowe życie najlepiej zapowiadają ludzie, z którymi je dzielę. Łącznie z tym, który szedł obok mnie.

A w tym samym pierwszym tygodniu w Dublinie Brian Kennedy powiedział Alkowi, czego życzy mu najbardziej:

„Cóż, myślę, że przede wszystkim życzyłbym ci, żebyś wykorzystał ten czas i zbudował relację ojca z synem, która będzie naprawdę silna i przetrwa całe twoje życie, bo to ogromna okazja, żeby to zrobić. A poza tym po prostu baw się przy tym dobrze i może przy okazji naucz się też trochę o długowieczności.”

Zrobiliśmy wszystkie trzy rzeczy.

Alek, Robert Waldinger i Marek na koniec spaceru. Boston, listopad 2024
Alek, Robert Waldinger i Marek na koniec spaceru. Boston, listopad 2024 · Live Beyond

A jak jest u ciebie? Do ilu osób możesz zadzwonić o 3 w nocy, ot tak? Naprawdę bardzo chciałbym to wiedzieć.
Wyślij mi swoją odpowiedź na Instagramie: @longevityadvocate.

Film. Nasz rok w drodze staje się filmem „Live Beyond. Father and Son on a Quest for Longevity”, który wejdzie na ekrany w przyszłym roku. Nakręciliśmy do niego ten spacer z Robertem, a za jedną z kamer stał nasz przyjaciel Kamil Rydzewski.

Marek Piotrowski, Ambasador Długowieczności ↗


Alek Piotrowski, Robert Waldinger i Marek Piotrowski w Bostonie, listopad 2024. · Live Beyond
Skąd pochodzi każdy cytat. Robert Waldinger, Boston, listopad 2024. Olivia Lesslar, Singapur, luty 2024. Peter Diamandis, Los Angeles, grudzień 2025. Andrea Maier, Dublin, sierpień 2023. Eric Verdin, Warszawa, wrzesień 2024. Olivia Lesslar, Formentera, sierpień 2024. Brian Kennedy, Dublin, sierpień 2023.